Wybierz miasto
Kobieta
Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Mania świętowania

2011-02-07

Okazji do świętowania w Polsce z pewnością nie brakuje. Najważniejszym świętem, a raczej świątecznym okresem, jest Boże Narodzenie, które wiedzie prym wśród tzw. świąt kościelnych. Ale są też dni, które w liturgicznym kalendarzu nie mają aż tak dużego znaczenia, istotne są natomiast z marketingowego punktu widzenia. Bo wchodząc do sklepu pod koniec października, nie sposób nie przypomnieć sobie o Halloween. Nie inaczej jest ze zbliżającymi się wielkimi krokami Walentynkami…

Walentynki, Dzień Św. Walentego, Dzień Zakochanych – określeń jest kilka, chodzi o ten sam dzień – 14. lutego. Myślę, że niewielu z nas zapomina o Walentynkach. Czerwonosercowe szaleństwo dopada bowiem wielu, a tym, których nie dopadnie, z pewnością nie pozwoli pozostać obojętnymi. I nie tylko dlatego, że w końcu kupimy walentynkowy drobiazg dla naszej drugiej połowy. Przed czternastym lutego zwykłymi zakupami możemy być zdenerwowani znacznie bardziej niż zwykle. Szczególnie, gdy nie jesteśmy akurat zakochani.

Bo Walentynki są wszędzie, a „przygotowania do nich” zaczynają się już na początku stycznia. Centra handlowe, sklepy internetowe, portale aukcyjne, społecznościowe, wszystko zaczyna powoli czerwienieć. Jeśli rzeczywiście chcemy Dzień Zakochanych uczcić, z pewnością znajdziemy odpowiedni prezent, bo kupić można wszystko: od breloczków, przez słodycze, kubki, po wielkie misie. Większość w kształcie serca, a jeśli nie, obowiązkowo czerwone. Ale Walentynki można też świętować inaczej, z dala od medialno-handlowego szumu. Bo czy naszemu ukochanemu/ukochanej nie powinno sprawiać przyjemności już samo wspólne spędzenie czasu? Szczególnie teraz, gdy większość z nas jest przemęczona i zapracowana. Intymna kolacja w domowym zaciszu jest świetnym sposobem dla tych, którzy nie ulegli uczuciowemu ekshibicjonizmowi i swoje święto chcą spędzić ze sobą i dla siebie.

Nie potępiam obchodzenia Walentynek, ale sama należę do tych, którzy tego święta nie mają w swoim kalendarzu. Uważam, że w udanym związku walentynkowy nastrój powinien nas ogarniać częściej niż raz w roku. Spotkałam się ze stwierdzeniem, jakoby Walentynki upowszechniły się u nas dlatego, że potrzebne było święto, które zlikwidowałoby handlowy marazm między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Nie mogę się z nim nie zgodzić…

Ewa Stanik
(ewa.stanik@dlastudenta.pl)

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

znak zodiaku: byk - horoskop kulinaria ezoter

Licznik BMI

Kalkulator miłosny