Spisane z życia - Kobieta

Kelnerowanie – dobra opcja na wakacje?

2009-06-29 21:41:12
 Praca kelnera polega na robieniu wrażenia, także profesjonalnego. Kelner zrobi wszystko, aby uszczęśliwić gościa, w końcu klient – nasz pan.

Wielu osobom wydaje się, że kelnerowanie to banał. W końcu, cóż to za wyzwanie przynieść kilka piw, podać pełne talerze, zebrać puste a na koniec podać rachunek i oczekiwać na najlepiej wysoki napiwek. W ten sposób mogą myśleć tylko osoby, które nigdy nie miały nic wspólnego z obsługą klienta i nie mają pojęcia o funkcjonowaniu miejsca, jakim jest restauracja.

Praca w restauracji to doświadczenie, które coraz częściej staje się udziałem młodych ludzi. Czy to w trakcie studiów czy jako zajęcie wakacyjne. Wystarczy miła i schludna powierzchowność i dobre chęci, aby zostać kelnerką lub kelnerem. Dobrze widziana jest także znajomość języka obcego, a z czasem enologia. Całej reszty, uczy praktyka - aby zostać kelnerem idealnym wystarczą dwa miesiące intensywnej pracy. Jest jednak coś jeszcze - instynkt, który nie każdy ma i trudno określić, czym on właściwie jest. Można nazwać go urokiem osobistym, szóstym zmysłem, bądź usposobieniem, po prostu trzeba w sobie mieć to „coś.”

Mistrz dobrego wrażenia
Wyobraźmy sobie, że wybieramy się do restauracji w gronie przyjaciół lub rodziny, aby uczcić ważną dla nas okazję, zamierzamy dobrze się bawić i wydać ciężko zarobione. Zależy nam, żeby wieczór upłynął w jak najlepszej atmosferze i to właśnie, a nie jak powszechnie się utarło podawanie do stołu, jest zadaniem dla kelnera. Dlaczego wcale nie jest takie proste?

Przede wszystkim dobry kelner zna topografię, hierarchię i każdego pracownika swojej restauracji, przynajmniej ze stanowiska i z imienia. Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy będziemy musieli czegoś poszukać, komu wyświadczyć przysługę, kogo należy słuchać bez względnie, z kim możemy omawiać pewne sprawy, a z kim lepiej ich nie poruszać. Brzmi, jak intryga powieści kryminalnej, ale jest to prawda. Cała ta wiedza przychodzi z czasem, ale wyobraźmy sobie, że komuś strzeliła żarówka nad stolikiem, a my nie potrafimy znaleźć wymiennika, albo potrzebujemy specjalnego sosu a nie wiemy, którego pracownika kuchni o niego poprosić. Nawet tak banalne fakty mogą wpłynąć na ocenę naszej pracy. Praca kelnera polega na robieniu wrażenia, także profesjonalnego. Kelner zrobi wszystko, aby uszczęśliwić gościa, w końcu klient – nasz pan.

Znajomość karty i oferty restauracji w pracy kelnerskiej jest niezbędna. To kwestia profesjonalizmu - kelner sprzedaje produkt, którym jest posiłek, powinien więc dobrze znać jego skład, wielkość i szacowany czas oczekiwania na podanie. W ten sposób unikniemy pretensji, że danie nie zgadza się z opisem, czy też, że klient czeka na nie zbyt długo.  Kelner powinien także wiedzieć, czy można wymieniać dodatki towarzyszące daniu oraz z grubsza, jakie składniki zawierają potrawy. Często zdarzy się nam, że klient spyta, co byśmy polecili, dlatego dobrze jest od czasu do czasu spróbować dań, które się serwuje. Bardziej skomplikowana jest wiedza o napojach alkoholowych i winach, ale warto ją zgłębiać, ponieważ lampka wina, która dobrze komponuje się z posiłkiem zawsze pozytywnie wpływa na ocenę obsługi, a tym samym na nasz napiwek.

Najważniejsze jednak jest nastawienie, bez którego cała wcześniejsza wiedza, jest nieprzydatna. Przede wszystkim uśmiech, dobry humor i spokój. W pracy kelnerskiej wielokrotnie nasza cierpliwość zostanie poddana próbie, dlatego nie można pewnych spraw odbierać osobiście. W restauracjach zdarzają się sytuacje, które nawet świętego wyprowadziłyby z równowagi, kelnera jednak nie mogą wzruszyć, a przynajmniej nie na oczach klientów. Gra pozorów, uśmiech do złej gry, powtarzanie, że nie ma najmniejszego problemu są najlepszym wyjściem z konfliktowych sytuacji. Kelner nigdy nie kłóci się z klientem, od tego jest manager.

 Typy klientów
Niektórzy klienci potrafią nawet najbardziej cierpliwą osobę doprowadzić do białej gorączki. Od czasu do czasu pojawiają się również specjalne okazy. Należą do nich podrywacze, obcokrajowcy, klienci, którzy nie czytają karty, ci, którzy wiedzą lepiej. Ci, którzy chcą zjeść „dużo, dobrze i tanio”, rodziny z niekontrolowanymi dziećmi, uciekinierzy, szukający dziury w całym, grzecznie pytający „czy można by...” oraz jako wisienka na torcie osoby, które uważają, że zasługują na specjalne traktowanie. Nie sposób opisać wszystkich. Podrywaczom najczęściej się wydaje, że dobry napiwek jest wymienny na numer telefonu, nie krępują się również komentować głośno uroków obsługującej osoby. Obcokrajowcy, choć na ogół przyjaźni, potrafią mieć pretensje i o to, że nie mówimy w ich języku, jak i o to, że nie dysponujemy adekwatną kartą. Klienci, którzy nie czytają karty, wierzą, że kelner ma cały dzień na opisanie im całego menu, i nie zważając na to, że mamy 4 inne stoliki, będą nas trzy razy prosić o powtórzenie całej listy dań. Ci, którzy wiedzą lepiej, po prostu wiedzą lepiej, jak, co i z czym podawać, będą się kłócić, wzywać managera i domagać się zniżki za danie „poniżej standardów.” Poszukiwacze „dużo, dobrze i tanio” zawsze mają pretensje o wysokie ceny i małe ilości. Nie zostawiają napiwków, bo tego nie przewiduje ich budżet. Niekontrolowane dzieci biegają po całej restauracji, gdy ich rodzice pochłonięci są posiłkiem, rozrzucają jedzenie wokół siebie i wchodzą wszędzie tam, gdzie nie powinny, szczególnie pod nogi kelnera niosącego tacę pełną napojów, po czym wreszcie złapane przez swoich rodziców, obdarzane są spojrzeniem typu „czyż moje dziecko nie jest słodkie?” Uciekinierzy liczą na ucieczkę bez zapłacenia rachunku, a przyłapani udają, że im się „zapomniało”, co z tego, że za ich posiłek będzie musiał zapłacić kelner.

Szukający dziury w całym po prostu jej szukają, najśmieszniejsze jest to, że przychodzą stale do restauracji, ale za każdym razem są niezadowoleni. Narzekanie to specjalna przyprawa, bez której nie mogą zjeść posiłku.  I wreszcie moja ulubiona grupa – osoby, które uważają, że zasługują na specjalne traktowanie – najczęściej zamożne lub pracujące na wysokich stanowiskach itp., którym wydaje się, że skoro ich twarz pojawia się w gazetach i w telewizji, cały świat stworzony został dla ich obsługi. Osoby takie nie wierzą, że wszystkie stoliki są zajęte, bo dla nich „przecież musi się coś znaleźć.” Zdarza się, że domagają się zniżek, bo przecież swoją twarzą dodają prestiżu miejscu, a na śmiertelnika w postaci kelnera patrzą jak na służbę, która powinna robić wszystko, aby jaśniepaństwo zadowolić, a zarazem zbytnio mu nie przeszkadzać swoją mierną osobą.

Sielanka czy koszmar?
Prawda o pracy w restauracjach leży po środku. Praca kelnera/kelnerki z pewnością nie należy do zadań prostych. Chociaż łatwo taką posadę dostać, o wiele trudniej jest się na niej utrzymać, większość osób rezygnuje właśnie z powodu presji, która wywierana jest na kelnera każdego dnia. Mityczne napiwki rzędu równowartości ceny posiłku zdarzają się raczej rzadko, częściej są to drobne kwoty, a czasem nic. Jeśli jednak mamy dobry dzień, efektem naszej pracy może być całkiem pokaźna suma. Przy tym należy pamiętać, że restauracje z reguły płacą kelnerom minimalną stawkę, tak więc ich głównym źródłem dochodu są właśnie napiwki. Z tym, że napiwki, to wieczna huśtawka, czasem są lepsze czasem gorsze, nigdy jednak nie mamy pewności, co do ich wysokości. Zmorą dla kelnerów są przyjęcie firmowe – wymagają one olbrzymiego nakładu pracy, a faktura, o którą proszą klienci, z reguły oznacza brak napiwku. Nie wlicza się on bowiem w koszty firmy. Istnieje też grupa klientów, którzy mimo najlepszych standardów obsługi, nie mają w zwyczaju zostawiać napiwków, a zdarzają się i tacy, którzy potrafią zostawić więcej niż kosztował ich posiłek.

Wielu osobom nie odpowiada charakter tej pracy, w końcu polega ona po części na usługiwaniu, po części na podlizywaniu się gościom. Są momenty, w których w pracy kelnera najbardziej liczy się czas, co prowadzi do stresu i licznych napięć w zespole. Poza tym, z czego naprawdę nie wiele osób sobie zdaje sprawę jest to ciężka praca fizyczna, osiem godzin na nogach w ciągłym ruchu, czasem nawet bez chwili przerwy, noszenie ciężkich talerzy, utrzymywanie równowagi, kiedy niesie się tacę pełną napojów - wszystko to wymaga sporej sprawności. Z drugiej strony najczęściej pracujemy w zespole rówieśników i jeśli zespół jest naprawdę zgrany, w pracy kelnera można też nieźle się bawić. Nie tylko nawiązuje się tu nowe przyjaźnie i urządza dzikie imprezy, także wiele związków rozpoczyna się właśnie wśród pracowników restauracji. I nie tylko, bywają bowiem klienci, z którymi się zaprzyjaźniamy, a także tacy, którzy stają się częścią życia toczącego się w restauracji. Zdarzają się takie osoby, które przychodzą codziennie, każdego pracownika znają po imieniu, a czasem nawet przynoszą im drobne prezenty.

Co najgorsze praca w restauracji w charakterze kelnera należy do tych, które wstydzimy się wpisać w cv. Potencjalny pracodawca nie traktuje pracy kelnera jako pozycji istotnej w doświadczeniu zawodowym. Osobie z innej branży może wydać się niepojęte, że praca kelnera uczy pewnych standardów obsługi klienta, wiedzy o funkcjonowaniu firmy, pracy zespołowej, a także odporności na stres. Poza tym praca kelnerki/kelnera uczy nas nie tylko spraw zawodowych, ale także dyplomacji, kompromisu i pokory. Słowo „kelner” w cv brzmi jak dorywcza praca, z której ciężko wynieść jakiekolwiek pożyteczne kwalifikacje. Jednak po kelnerowaniu, nigdy nie spojrzymy już na żadnego kelnera tak samo. Czy będziemy zachwyceni jego/jej pracą, czy zauważymy wszystkie błędy, zawsze będziemy widzieć w nim odbicie swojego doświadczenia.

Aleksandra Buba
Słowa kluczowe: kelner, kelnerowanie, praca, napiwki, klienci
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
  • Wynagrodzenie za polecenie [0]
    Ekspert Praca.pl
    2015-12-14 22:43:52
    Chcesz pomóc znajomemu w znalezieniu idealnej pracy? Poszukaj odpowiedniej oferty pracy na Praca.pl i poleć do niej znajomego! W zamian możesz otrzymać 1000 zł, sprawdź jak to zrobić na http://praca.pl/rekomendacje.html
  • perfekcyjny kelner [0]
    kelnerka
    2013-07-14 22:57:25
    Fajny kurs na perfekcyjnykelner.pl
  • kelner [0]
    molane
    2011-08-17 10:17:38
    Aby być przygotowany na każdego klienta i szybko znaleźć pracę w zawodzie kelnera wystarczy skonczyc porządny kurs np. tuaj kurs dla kelnerów 3 dni i już jesteś profesjonalnym kelnerem ze stażem
  • Re: pracowałam [0]
    Odpowiedź na: pracowałam
    dawid
    2010-01-23 05:28:08
    Czym sie rozni kelnerka od prostytutki?
  • Świat jest jedną wielką restauracją. ;) [0]
    ~wrocławianka
    2009-07-02 18:04:10
    Bardzo dobry artykuł! Praca w restauracji - po tej "drugiej" stronie, bo każdy kiedys jadł coś w lokalu ale nie kazdy kelnerował - to niezapomniane doświadczenie i niezwykli zwyczajni ludzie... bo "Świat jest jedną wielką restauracją" (Woody A.) Smacznego! ;)
  • pracowałam [1]
    mil-ka
    2009-07-01 01:19:41
    Pracowałam długo jako kelnerka (obecnie barmanka) i było dobrze jeśli chodzi o stronę finansową - pracując 4 dni tygodniowo zarabiałam na tyle, że zupełnie samodzielnie sie utrzymywałam na studiach dziennych; oplata za mieszkanie, rachunki, taxówki, ksera i inne duperele, książki, wydruki, projekty, miałam pieniądze na ciuchy, imprezy, kosmetyki, na to wszystko na co brałam wczesniej od rodziców. Wcale pracować nie musiałam, ale chciałam się sprawdzić, dać odpocząć rodzicom, byc samodzielną :] Ta praca nauczyła mnie więcej niż całe studia! Nauczyła mnie życia i ludzi, nauczyła mnie ogromnej odporności na stres, nawiązywania kontaktów, "fałszywej" ;P uprzejmości... wiem, że poradziłabym sobie teraz w pracy, w której niejedna panienka z mojego roku by zrezygnowały po pierwszej godzinie i by wybiegła z płaczem z biura, bo ktoś jej coś nie tak powiedział, np ze jest głupia i do niczego sie nie nadaje :D Pozdrawiam wszystkie kelnerki, kelnerów, barmanki, barmanów i całą gastronomie! Jesteśmy najzajebistsi!! ;D
  • brawo:) [0]
    aaaaaa
    2009-06-30 19:09:19
    pierwszy, ciekawie napisany artykuł od niepamiętnych czasów...
Zobacz także
Tych zdań facet ci nigdy nie wybaczy
Tych zdań facet ci nigdy nie wybaczy

Jakie słowa lepiej zachować dla siebie? Oto zdania, których nie wybaczy żaden facet.

Jak zrobić wraÅźenie na byÅ‚ym?
Jak zrobić wrażenie na byłym?

Chcesz utrzeć nosa swojemu eks? Spróbuj tych sposobów!

Cechy udanego zwiÄ…zku
Cechy udanego związku

O związek należy dbać przez całe życie, nie tylko na początku.

Polecamy
Ratunku! Czerwienię się!
Ratunku! Czerwienię się!

Problem „purpurowej twarzy” dotyka wiele osób. Jednak u niektórych, zwykłe czerwienienie się przybiera postać jednej z odmian fobii społecznej zwanej erytrofobią.

36 pytań - niesamowita gra z partnerem, która wywoła lub pogłębi uczucie
36 pytań - niesamowita gra z partnerem, która wywoła lub pogłębi uczucie

Wystarczy godzina, żebyście poznali się lepiej!

Ostatnio czytane
Ratunku! Czerwienię się!
Ratunku! Czerwienię się!

Problem „purpurowej twarzy” dotyka wiele osób. Jednak u niektórych, zwykłe czerwienienie się przybiera postać jednej z odmian fobii społecznej zwanej erytrofobią.

36 pytań - niesamowita gra z partnerem, która wywoła lub pogłębi uczucie
36 pytań - niesamowita gra z partnerem, która wywoła lub pogłębi uczucie

Wystarczy godzina, żebyście poznali się lepiej!

Popularne
Ratunku! Czerwienię się!
Ratunku! Czerwienię się!

Problem „purpurowej twarzy” dotyka wiele osób. Jednak u niektórych, zwykłe czerwienienie się przybiera postać jednej z odmian fobii społecznej zwanej erytrofobią.

Kelnerowanie – dobra opcja na wakacje?
Kelnerowanie – dobra opcja na wakacje?

Praca kelnera polega na robieniu wrażenia, także profesjonalnego. Kelner zrobi wszystko, aby uszczęśliwić gościa, w końcu klient – nasz pan.

Polecamy